Wywołujemy zdjęcia cyfrowe


Robiąc zdjęcia aparatem cyfrowym lub telefonem wcześniej, czy później dojdziemy do wniosku, że dobrze mieć ich odbitki na papierze fotograficznym. W tym celu najczęściej zgrywamy pliki na nośnik i udajemy się do punktu foto, lub - co jeszcze wygodniejsze wysyłamy je do laboratorium drogą elektroniczną - przez internet.

Niestety zdarza się, że otrzymane zdjęcia wyglądają gorzej na odbitce fotograficznej, niż na naszym monitorze. Jak temu zaradzić?
Po pierwsze rozdzielczość. Starajmy się robić zdjęcia w jak najwyższej rozdzielczości. Im więcej pikseli mamy do dyspozycji, tym łatwiej zdjęcie wykadrować, albo poddać obróbce bez straty jego jakości. Laboratoria fotograficzne zazwyczaj udostępniają klientom tabele pokazujące zależność : rozdzielczość - format zdjęcia chodzi o to, by dostosować minimalną rozdzielczość naszych plików do rozmiaru odbitki jaką chcemy otrzymać.

Najczęściej wygląda to tak:
FORMAT ODBITKI ILOŚĆ PIKSELI

9 x 13 - 1051 x 1500
10 x 15 - 1205 x 1795
13 x 18 - 1500 x 2102
15 x 21 - 1795 x 2551
20 x 30 - 2398 x 3602


Podane wartości mogą się nieznacznie różnić zależnie od laboratorium, przy czym zawsze lepiej przesłać plik nieco większy (o większej liczbie pikseli) niż podano w tabelce.
Nie przesadzajmy jednak. Zbyt duża rozdzielczość po pierwsze utrudnia przesył zdjęć, po drugie utrudnia ich kopiowanie. Poza tym, laboratorium fotograficzne wykonujące usługę przez internet zazwyczaj i tak automatycznie dostosowuje rozmiar pliku do rozmiaru zamówionych odbitek.
Kolejnym ważnym czynnikiem wpływającym na jakość zdjęć, jest przestrzeń barwna. Pamiętajmy, że laboratoria foto pracują w RGB, więc jeśli prześlemy zdjęcia w CMYK (która to przestrzeń barwna jest stosowana w druku!) kolory odbitek "zwariują", zdjęcia będą przekontrastowane i na pewno nie ucieszą przy odbiorze, albo laboratorium fotograficzne będzie musiało przekonwertować pliki na przestrzeń barwną RGB co może mieć negatywny wpływ na ich kolorystykę.

Pamiętajmy też, że laboratoria pracują zazwyczaj z plikami JPG. przesyłanie plików w innych formatach może nie być możliwe, po prostu maszyna kopiująca pliki nie będzie akceptować, "widzieć" innego formatu. (dotyczy to rozpowszechnionego formatu PNG, TIF) .
Tak przygotowane pliki ( a więc: odpowiednia rozdzielczość, akceptowany przez laboratorium format pliku i przestrzeń kolorów RGB ) pozwoli nam cieszyć się swoimi zdjęciami na papierze fotograficznym.


25-04-18

PLIKI RAW - czy warto?


Większość aparatów , a nawet część telefonów komórkowych daje fotografującemu możliwość zapisu zdjęć w formacie RAW.* (najczęściej w konfiguracji: "RAW + jpg" lub "tylko RAW" )
RAWy to tzw. surowe ( z ang. raw - surowy, czysty) pliki, które zawierają wszystkie dane, jakie rejestruje matryca aparatu bez jakichkolwiek ingerencji ze strony oprogramowania aparatu do zapisu obrazów.

Ten rodzaj plików, choć zajmuje dużo miejsca na karcie aparatu (na przykład: jpg w pełnej rozdzielczości = 4,7 MB Raw tego samego obrazu to już 19,6 MB) jest najwartościowszym formatem zapisu fotografii. Stosujemy go, gdy zależy nam na doskonałej jakości zdjęć, kiedy fotografujemy w trudnych warunkach oświetleniowych (mało światła, światło mieszane, duży kontrast w kadrze itp) W fotografii krajobrazowej, portretowej i studyjnej.

Pliki RAW, choć na początku nieco onieśmielają mają swoje niezaprzeczalne zalety. Przede wszystkim, dzięki ogromowi informacji jakie przechowują możliwe jest głęboka ingerencja w już sfotografowany obraz i to w niemal każdym jego aspekcie . Możemy oddzielnie korygować światła i cienie obrazu, nasycenie i kolorystykę ( w tym poszczególne barwy bez wpływu na inne kolory zdjęcia ) , możemy zmieniać ekspozycję, kontrastowość, ilość szczegółów naszej fotografii, ostrość i wiele innych. Dotyczy to tak całego obrazu, jak i jego wybranych fragmentów. Najważniejsze jest jednak to, iż wszystkie manipulacje obrazem są całkowicie odwracalne, nawet po zapisaniu pliku RAW. Jest to bardzo przydatna funkcja tego formatu. Niestety raw ma nie tylko zalety, posiada również wady.

-jest dużym plikiem, zajmuje więc sporo miejsca na karcie aparatu, czy na dysku komputera.
-podczas robienia zdjęć zapisuje sie dość wolno, co wyklucza go raczej z użycia do fotografii sportowej o dynamicznej akcji lub do zdjęć seryjnych.

W tych przypadkach nadal poręczniej jest zapisywać pliki w formacie JPG (Oczywiście stosujemy wówczas możliwie największe rozmiary pliku) Podobnie w codziennym fotografowaniu, na imprezie, czy w fotografii, którą chcemy szybko pokazać, lub wysłać mailem raczej nie przyda nam sie RAW. O Rawach warto jednak pamiętać i stosować je w sytuacjach, kiedy możemy sobie na to pozwolić, a juz na pewno nie należy sie ich obawiać. Są bowiem naszym fotograficznym sprzymierzeńcem, czasami wręcz ratują nam nasze fotograficzne życie, kiedy coś pójdzie nie tak i plik wydaje sie całkiem stracony.... :) *(pliki RAW często występują pod innymi nazwami zależnie od marki aparatu. Dla Sony są to ARW, dla Nikona NEF, Canon to CR2 itd )


20-04-18

Kupujemy obiektyw z 2 - 3 - 4 ręki


Portale aukcyjne, giełdy staroci, znajomi - oto sposoby dzięki którym możemy po okazyjnej cenie zakupić fajny obiektyw do naszej lustrzanki. Najczęściej kupujemy "szkło" z czasów PRL. Obiektywy produkowane np. w ZSRR, czy DDR są obecnie poszukiwane, gdyż oferują za względnie niewielkie pieniądze dobrą jakość wykonania, jasność obiektywu, i do tego ciekawy bokeh (czyli rozmycie tła)

Nabywając takie obiektywy - zwłaszcza jeśli możemy wziąć do ręki i obejrzeć - należy zwrócić uwagę na kilka elementów:
-sprawdźmy, czy soczewki są czyste, bez zatłuszczeń, przetarć, rys
-poobracajmy pierścieniami obiektywu - czy się nie zacinają? Czy nie mają luzów
- Czy nic w nich nie grzechocze? To może być objaw poważniejszych uszkodzeń
-sprawdźmy, czy listki przesłony nie są zaoliwione a wnętrze obiektywu jest wolne od kurzu i pleśni
-na koniec wygląd zewnętrzny - duże otarcia, wgniecenia, ślady rozkręcania - to wszystko powinno wzbudzić naszą czujność.

Oczywiście dobrze jest zrobić kilka, kilkadziesiąt zdjęć testowych i sprawdzić ich ostrość, a przede wszystkim zagwarantować sobie możliwość zwrotu nabytego towaru na przykład do 3-4 dni, tak byśmy mogli spokojnie go przetestować.
Chcąc kupić jakiś określony obiektyw warto poczytać o nim wcześniej w sieci, dowiedzieć się na co zwracać uwagę itp.

Zazwyczaj wszystko jest w porządku, a wady są bardzo łatwo wykrywalne. Dzięki całej gamie adapterów do różnego rodzaju aparatów możemy dołączać obiektywy z gwintem M42 tak popularne w ubiegłym wieku. Wspaniale sprawują się Helisy, Miry, Vołna (macro) obiektywy lustrzane, dzięki którym możemy fotografować księżyc, czy nocne niebo i inne - są to jasne, solidne obiektywy manualne o świetnej jakości obrazu. Polecam ich zakup. Za niewielkie pieniądze można znacznie rozbudować swój fotograficzny arsenał.


27-03-18

Szare filtry


Szare filtry to filtry, których zadaniem jest zmniejszenie ilości światła docierającego do matrycy (lub filmu) w naszym aparacie. Nie mają one wpływu na kolor zdjęcia.
Niby zależy nam, by mieć bardzo jasny obiektyw, czasami wydajemy na niego sporo pieniędzy a tu nagle... "zmniejszenie ilości światła"?
No tak, ale weźmy taką sytuację: Mamy piękny obiekt do sfotografowania (czytelnikom pozostawiam - jaki. Modelka? Model? Kwiatek? )i koniecznie chcemy, by tło było bardzo rozmyte, lub z ciekawym "BO" a tymczasem twarz modela / modelki, mimo naszych usilnych starań i manipulacji nastawami aparatu nadal jest prześwietlona!

Nie możemy już bardziej zmienić ustawień więc.... Co robić? Nie możemy, lub nie chcemy zmienić lokacji lub koncepcji zdjęcia.... Ubieramy więc naszemu obiektywowi okulary przeciwsłoneczne :) czyli szary filtr.
Jego "siła" zależy od sytuacji. Do matrycy, mimo szeroko otwartej przysłony dociera mniej światła (zależnie od sytuacji i gęstości filtra) a my możemy wreszcie zrobić zdjęcie o które nam chodziło. Proste. :)
Filtry szare zazwyczaj sprzedawane są w zestawach po trzy i w typowych sytuacjach to wystarcza. Możemy dzięki nim zarejestrować ruch chmur na niebie, tworząc piękne rozmycie, (bo wydłużamy czas ekspozycji) możemy oddać przepływ wody fotografując np. jakiś leśny wodospad, sfotografujemy fakturę śniegu, możemy nawet (jeśli filtr jest bardzo ciemny - usunąć ludzi z zatłoczonego placu i uzyskać ciekawą fotografię z podróży.

Ważne, by kupować filtry renomowanych firm, będziemy mieli wtedy pewność, że ich "kolor" rzeczywiście jest neutralny, bez jakichkolwiek domieszek. Na rynku dostępne są też filtry szare o regulowanej gęstości od ND 2 do ND 400 !
Filtry szare występują też w swej odmianie połówkowej, służącej do np. przyciemniania nieba i równoważenia w ten sposób rozkładu świateł i cieni w kadrze. O ich zastosowaniu napiszemy niebawem.


27-03-18

Freelensing - uwolnij obiektyw


Freelensing to ciekawa, kreatywna technika fotograficzna polegająca na odłączeniu obiektywu od aparatu, przytrzymaniu go kilka milimetrów od otworu w którym zazwyczaj był przymocowany i następnie pochylając go nieznacznie w różne strony, obserwować na wyświetlaczu aparatu efekt - kiedy jest fajnie - PSTRYK! i mamy zdjęcie.

Jest to swego rodzaju zabawa w obiektyw tilt-shift (czyli obiektyw z pokłonami i przesunięciem) tyle, że za darmo. :)
Obrazy, które otrzymujemy będą miały ostrość umiejscowioną w niezwykłych miejscach kadru, będą po prostu niezwykłe. Jest to dość prosta technika, ale wymaga dość dużo praktyki i sporej wprawy, tak by jednocześnie manipulować obiektywem, obserwować efekt tych manipulacji i robić zdjęcia. Ale warto. Naprawdę efekty mogą nas zaskoczyć.

Technika ta jest jednak niebezpieczna - w żartobliwym znaczeniu tego słowa - po prostu uzależnia. Ale tez na serio - możemy zakurzyć nasz aparat, bo przecież otwieramy go na czynniki zewnętrzne (pył, kurz, drobinki piasku itp.) najlepiej więc bawić się w ten sposób z dużą ostrożnością, albo używać starego aparatu na którym nam nie zależy. Mistrzem tej techniki jest japończyk Takashi Kitajima, który tą techniką wyczarowuje prawdziwie magiczne zdjęcia. http://portfolio.takashikitajima.com/


27-03-18

Blenda - Co i jak...


Blenda, to " element służący do odbicia światła w celu uzyskania odpowiedniego oświetlenia fotografowanego obiektu". Jest to proste, ale bardzo pożyteczne "narzędzie" fotograficzne.
Pozwala ono doświetlić zacienione miejsca fotografii, dodać blasku fotografowanym przedmiotom, rozjaśnić rysy twarzy, a w zależności od powierzchni - uzyskać rozproszenie światła,
światło ostre - srebrna, lub złota blenda, miękkie - biała blenda.
Blendą (jej ciemną stroną) możemy osłonić obiektyw od światła na wprost.

Jak już pisałem, blendę możemy kupić i na pewno jest to dobre rozwiązanie, zwłaszcza że nie jest to duży wydatek.(około 30 - 100 zł za komplet - zależnie od producenta i wielkości)
W sprzedaży znajdziemy wiele rozmiarów i rodzajów blend - bardzo przydatne jest też to, że są to blendy składane, które bez problemu możemy zmieścić w torbie fotograficznej, nawet jeśli po rozłożeniu maja znaczne rozmiary. Jeśli nie mamy takiej profesjonalnej blendy, to bez problemu zrobimy jej mniej, lub bardziej trwałą wersję z kawałka (tu wielkość jest dowolna) kartonu oklejonego z jednej strony srebrną aluminiową folią do pieczenia, lub złotym papierem do pakowania prezentów. Druga strona może pozostać biała - będzie to dodatkowa blenda, dająca miękkie światło, lub pomalujmy ją na czarno - przyda się jako tło, lub osłona od zbyt ostrego światła.
Wykorzystać możemy nawet zwykłą białą kartkę, albo lusterko (do doświetlenia małych obiektów). Bardzo praktycznym rozwiązaniem, zwłaszcza w fotografii w domowym studio są styropianowe kasetony do oklejania sufitów. Duże 50x50 cm, lekkie i łatwe w rozmieszczeniu na pewno pomogą w zrobieniu dobrego zdjęcia.


19-03-18

Idzie wiosna ...


Nadchodząca wiosna w wielu osobach wywołuje chęć, by zacząć zabawę z makrofotografią. Zabawę, bo choć to dość poważna dziedzina fotografii sprawia fotografującemu wiele przyjemności. Nie ważne czy fotografujemy lustrzanką, kompaktem, czy smartfonem - zasady są podobne.


1. Znajdź obiekt, który chcesz fotografować (w makro - fotografii tematów jest wiele. Kwiaty, monety, warzywa z lodówki, czasem nawet plamy po kawie na papierowej serwetce dosłownie wszystko może wpaść nam w oko. (Albo w obiektyw)

2. Przygotuj aparat i inny sprzęt.

Dla początkujących wystarczy aparat (nawet ten w telefonie) i szkło powiększające. Ustawiamy je przed obiektywem i już mamy namiastkę "makro" choć jakość zdjęć nie będzie powalająca, to po pierwsze nie wydamy pieniędzy, a jeśli nawet, to bardzo mało (jeśli nie mamy lupy w domu).
Innym dość tanim sposobem na makro będą soczewki makro są to dobrej jakości soczewki wkręcane podobnie jak filtr w przodu obiektywu. Mają ona różną moc +1, +2, +4, +8 a nawet +10 sprzedawane są w kompletach. Ich zaletą poza ceną jest też to, że nie wpływają na jasność obiektywu. Następnym, niedrogim sposobem na uzyskanie zdjęć makro są pierścienie pośrednie. To rozwiązanie możemy zastosować tylko z lustrzanką z wymiennymi obiektywami. Ceny pierścieni są różne, zależy czy mają one styki do komunikacji aparat - obiektyw, czy też nie. Na początek polecam te zwykłe. Pierścienie wpływają na ilość światła padającego na matrycę aparatu, ale straty - zwłaszcza w przypadku mniejszych pierścieni nie są duże.

Fajnym zestawem jest też obiektyw szerokokątny i soczewka makro. Uzyskamy ciekawy efekt będący pomieszaniem dużej głębi ostrości, znacznego przybliżenia i przerysowań perspektywicznych.

Kolejna opcja, to tzw. konwerter makro np. firmy Raynox - jest to doskonałej jakości soczewka ok. +8 dioptri montowana na obiektyw przy pomocy adaptera snap-on, który umożliwia zamontowanie jej to obiektywów o różnej średnicy.

Ekstremalne powiększenia uzyskamy stosując mieszek do makrofotografii - jest to "harmonijka" umożliwiająca płynne oddalanie obiektywu od płaszczyzny matrycy i uzyskiwanie dzięki temu nie tylko bardzo dużych powiększeń, ale też - w przeciwieństwie do pierścieni pośrednich, które działają niejako skokowo - ich płynną regulację.

Jak widzimy, sprzętu i sposobów na makrofotografię jest wiele. Nie o wszystkich napisałem (na przykład o odwracaniu obiektywu) i każdy znajdzie coś, co do zadowoli. Będziemy jeszcze wracać do tego tematu, a na razie życzę udanych eksperymentów i fajnych zdjęć.


08-03-18

Fotografia panoramiczna


Zapewne każdy spotkał sie z określeniem "fotografia panoramiczna". To fotografia, obraz którego jeden z boków jest dużo dłuższy niż bok przeciwny. Oczywiście są do tego stosowane wzory i pewne proporcje, ale ja jestem przeciwnikiem zagłębiania się w takie tematy. Fotografuję bez kalkulatora, suwaka logarytmicznego itp. Fotografia to przyjemność, a nie lekcja matematyki.

Jeśli ktoś ma ochotę, to odsyłam do Wikipedii :
Ujęcia panoramiczne stosujemy zazwyczaj w fotografii krajobrazowej lub w fotografii architektury. Panorama podkreśla rozległość widoku, zwraca uwagę na niebo i pięknie ukształtowane chmury, czy wspaniałe, majestatyczne góry.

Ciekawą odmianą fotografii panoramicznej, jest panorama pionowa, stosowana oczywiście do tematów typu: wysokie budowle, ciekawe wnętrza, piękne niebo itp. Jak robimy panoramę? Przede wszystkim, jeśli już odrzucamy kalkulator, to pamiętajmy o spokoju i systematyczności. Oczywiście widok nas zachwyca, ale.... trzeba zachować zimną krew :) Wykonujemy kilka, kilkanaście zdjęć, które bezwzględnie muszą zachodzić na siebie (na tzw. nakładkę obszar powielony powinien wynosić około 20-30%) Bądźmy systematyczni, bo w przeciwnym razie panorama będzie miała "dziury" jeśli ominiemy część fotografowanej sceny i w skrajnym przypadku nie da się jej złożyć w programie do edycji.

Tu znajdziecie kilka darmowych programów :
https://www.dobreprogramy.pl/Tworzenie-panoram,Programy,Windows,156.html

"Panoramę" można z powodzeniem użyć też do zwiększenia zakresu jaki "widzi" nasz obiektyw. Możemy tez zwiększyć plik wynikowy zdjęcia, składając go z powiedzmy 4, czy 6 zdjęć. Możemy nawet "panoramę" zastosować do zdjęć makro. Zastosowanie ogranicza tylko pomysłowość.


06-03-18

Od czego zaczniemy? Od końca - jeśli chodzi o fotografię...


Telefon komórkowy , oto przedmiot, który towarzyszy nam praktycznie przez cały dzień. Mamy go przy sobie w niemal każdej sytuacji. Nic więc dziwnego, że wraz z ciągle lepszymi aparatami fotograficznymi, które są w nich montowane co raz większy odsetek wykonywanych odbitek foto to tak zwane "zdjęcia z telefonu" Co jednak zrobić, by nie były to takie sobie, "pstrykane" bez zastanowienia fotki, a zdjęcia, którymi będziemy mogli sie pochwalić?

Zastosujmy kilka zasad, które pomogą nam osiągnąć ten cel.

1) Poznajmy swój telefoniczny aparat fotograficzny, jakie są jego parametry, możliwości, ustawienia. Nauczmy się gdzie w menu ukryta jest jaka funkcja, tak, by sięgać do niej szybko, "w ciemno" i nie marnować czasu, ani okazji zrobienie fajnego zdjęcia.

2) Jeśli masz na to czas, dużo spaceruj, obserwuj i rób zdjęcia.Jeśli brak Ci czasu, albo większość dnia spędzasz na przykład w szkole, obserwuj i szukaj ciekawych tematów, nietypowych sytuacji tam, gdzie spędzasz czas.

3) Zastosuj oferowane przez telefon udogodnienia, takie jak wyświetlanie siatki, "poziomicy" itp. by elementy na zdjęciu nie pochylały się, nie krzywiły.

3) Fotografuj z możliwie największą rozdzielczością ( zawsze będzie można coś wykadrować bez dużej straty jakości ).

4) W miarę możliwości zastosuj dodatkowe akcesoria: mały statyw, dodatkowy obiektyw, lampkę doświetlającą, wyzwalacz itp Jest ich sporo na rynku, są dostępne w sklepach, przez internet - To nie muszą być bardzo drogie rzeczy, wystarczy, by spełniały swoje zadanie.

5) Nie przesadzaj z aplikacjami do "upiększania" zdjęć. Nie zawsze to, co widzisz na wyświetlaczu telefonu będzie dobrze wyglądało na odbitce fotograficznej. Lepszym rozwiązaniem jest użycie jakiegoś darmowego (np. Gimp) programu do obróbki graficznej zdjęcia na komputerze stacjonarnym. Jeśli jednak chcesz takich aplikacji używać - pamiętaj - pracuj na kopii zdjęcia. Zawsze będzie można wrócić do punktu wyjścia.

6) Ta porada, choć ostatnia jest najważniejsza. Baw się! Niech fotografia sprawia Ci przyjemność, zaspokaja Twoją ciekawość, a może też przynosi sławę na jakimś portalu społecznościowym.

W kolejnych wpisach postaramy się pomagać Ci w zgłębianiu pięknego hobby jakim jest fotografia.


05-03-18